Ładowanie...

Studia zaoczne i praca a uchylenie obowiązku alimentacyjnego

Marek Gola • Opublikowane: 2022-05-05

Mam 22 lata, wynajmuję pokój, pracuję i uczę się zaocznie w szkole policealnej (2 lata, kierunek płatny). Dostaję alimenty od ojca w kwocie 500 zł. Dostałam pismo z sądu dotyczące pozwu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego. Od tego roku zaczęłam pracować u dwóch pracodawców. W sklepie na pół etatu i w innym zakładzie na umowę–zlecenie. Z racji umowy–zlecenia mam wyższą stawkę, co za tym idzie – większą wypłatę. W ubiegłym miesiąca zarobiłam 2600 zł, w tym miesiącu 2200 zł. Stawka nie jest stała, pracując wcześniej tylko w restauracji, zarabiałam ok. 1500 zł. Licząc swoje opłaty takie jak: wyżywienie (policzyłam 700 zł), mieszkanie, bilety komunikacyjne, rachunki, szkoła – wyszło mi 1800 zł. W tym momencie płacę dodatkowo za treningi (280 zł) i dwa kredyty (400 zł). Nie wiem, czy moje treningi liczą się do kosztów miesięcznych. Czy w świetle prawa jestem w stanie samodzielnie się utrzymać i obowiązek alimentacyjny wygasa?

Studia zaoczne i praca a uchylenie obowiązku alimentacyjnego

Zobowiązanie do alimentowania dziecka

Istotny z punktu widzenia Pani interesu jest przepis art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z jego treścią:

„Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”.

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Starania pełnoletniego dziecka o samodzielne utrzymanie się

Sąd Najwyższy w tezie IV uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych, przyjął, że „przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej, niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie”.

Zwrócić uwagę należy a § 3 ww. przepisu, który stanowi, iż rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. Ostatnia część tego paragrafu jest podstawą złożenia pozwu o zwolnienie z obowiązku alimentacyjnego wobec Pani. Ustawodawca bowiem dał wyraz powszechnemu stanowisku orzecznictwa i doktryny, które wskazuje, iż pełnoletnie dziecko w pierwszej kolejności powinno samo postarać się o uzyskanie przychodu, a dopiero później móc żądać środków od osób zobowiązanych.

Wskazać oczywiście należy na głos doktryny, zgodnie z którym „z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go”.

Wspomnieć należy jednak, iż każda sprawa jest rozpatrywana w sposób odrębny, bowiem każda ma inny stan faktyczny, który w konkretnych okolicznościach będzie przemawiał właśnie za uchyleniem obowiązku alimentacyjnego.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r., sygn. akt III CKN 257/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 70): „Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”.

Nikt nie da Pani 100% pewności, czy po wniesieniu o oddalenie powództwa sąd uzna Pani argumenty za prawidłowe. Nie ulega jednak wątpliwości, iż w chwili obecnej ma Pani możliwości zarobkowe, korzysta z nich, a dodatkowo jedynie podejmuje naukę. Córka powinna zatem podjąć próbę samodzielnego utrzymania. Osobiście uważam, że szanse są, ale jedynie na zmniejszenie alimentów, choć i to będzie karkołomnie trudne. Trzeba będzie wykazać, że alimenty nie stanowią zbyt wielkiego obciążenia dla ojca, a dla Pani znaczący zastrzyk, który pozwoli na funkcjonowanie.