Ładowanie...

Zaległe alimenty po wygaśnięciu obowiązku alimentacyjnego

Katarzyna Bereda • Opublikowane: 2022-05-05 • Aktualizacja: 2022-05-23

Syn ukończył studia i podjął pracę. Jego ojciec złożył w sądzie pozew o wygaśnięcie alimentów. Przez 20 lat uchylał się od ich płacenia, wszystkiego się wyzbył, przepisał na inne osoby, aby komornik nie miał z czego ściągać. Ma zasadzone alimenty po 450 zł miesięcznie. Ponieważ nie płacił, na podstawie ugody alimenty płacili dziadkowie – po 300 zł, ale przestali płacić 2 lata temu. Ojciec zalega z alimentami na kwotę 101 tys. zł, po odjęciu kwoty, którą zapłacili dziadkowie, wyjdzie jakieś 40 tys. zł plus odsetki. W związku z powyższym pytanie: jeśli sąd przychyli się do wniosku ojca o wygaśnięciu obowiązku alimentacyjnego, co z zaległymi alimentami? Syn chce się zgodzić na ustanie alimentacji, ale chce spłaty zaległych alimentów.

Zaległe alimenty po wygaśnięciu obowiązku alimentacyjnego

Zniesienie obowiązku alimentacyjnego

Uzasadnieniem obowiązku alimentacyjnego jest dostarczanie uprawnionemu usprawiedliwionych środków do życia. Wskazać jednak trzeba, iż w przypadku dzieci dorosłych obowiązek ten wygląda odmiennie aniżeli w stosunku do dzieci małoletnich i może się okazać, iż nie ma potrzeby, aby nadal łożył Pan na utrzymanie syna, w szczególności jeżeli Pana obecna sytuacja majątkowa uległa pogorszeniu, a sytuacja majątkowa Pańskiego dziecka jest dobra.

Zgodnie z treścią art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.): „Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego”. Zgodnie natomiast z treścią art. 133 § 1 K.r.o.: „Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania”.

Artykuł 133 § 1 K.r.o. przewiduje szczególną przesłankę alimentacji dzieci przez rodziców. Jest nią niemożność samodzielnego utrzymania się przez dziecko. Jednak rodzice nie są zobowiązani świadczyć alimentów, jeżeli dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania (zob. art. 103 .r.o.). Obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka nie jest ograniczony żadnym sztywnym terminem i nie ustaje w związku z osiągnięciem przez dziecko określonego wieku lub stopnia wykształcenia. Zasadniczą okolicznością, od której zależy trwanie bądź ustanie tego obowiązku jest to, czy dziecko jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Rodzice mogą być zobowiązani świadczyć alimenty dziecku pełnoletniemu w szczególności, jeżeli kształci się, jest dotknięte niepełnosprawnością lub chorobą. W orzecznictwie wskazuje się, że orzekając o tym obowiązku należy brać pod uwagę, czy osobiste zdolności i cechy charakteru dziecka pełnoletniego pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie kształcenia.

W nauce prawa podnosi się, że wprowadzenie komentowanej regulacji „stanowi podsumowanie orzecznictwa Sądu Najwyższego, który pod rządami poprzednio obowiązujących przepisów dopuszczał możliwość uchylenia się przez rodziców od obowiązku alimentacyjnego względem pełnoletniego dziecka jeżeli »nie dokłada ono starań w celu uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania się«. Sytuacja taka ma miejsce na przykład, gdy pełnoletnie dziecko, już przygotowane do pracy, zaniedbuje studia, z własnej winy nie zdając egzaminów (…)” (tak J. Zatorska, Komentarz do zmiany art. 133, Nb 3). Wskazuje się, że w danych okolicznościach takim zachowaniem może być m.in. „nieuczestniczenie w zajęciach studenckich i brak pozytywnych wyników egzaminów i zaliczeń, powtarzanie roku, niepodjęcie studiów pomimo uzyskania środków finansowych na zapłatę czesnego albo czynszu na najem mieszkania, podejmowanie studiów na kolejnym kierunku itd.” (tak J. Haberko, Charakter prawny relacji, s. 54).

Skoro syn pracuje i osiąga dochody pozwalające na utrzymanie, jak najbardziej obowiązek alimentacyjny względem niego powinien zostać zniesiony.

Dochodzenie zaległych alimentów

Zgodnie natomiast z treścią art. 137 § 1 K.r.o.: „Roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z upływem lat trzech”. Przedawnieniu nie ulega prawo do alimentacji, lecz tylko roszczenia o świadczenia alimentacyjne. Tak więc okoliczność, że uprawniony nie dochodzi od zobowiązanego przysługujących mu świadczeń nawet przez wiele lat od chwili wystąpienia przesłanek, które zgodnie z art. 133 uzasadniają spełnianie przez zobowiązanego tych świadczeń, nie pozbawiają go możliwości dochodzenia świadczeń alimentacyjnych jeszcze nieprzedawnionych.

Z uwagi na powyższe, jeżeli pozostały niezaspokojone roszczenia alimentacyjne z lat wcześniejszych i syn chce ich dochodzić, może to uczynić jedynie wobec świadczeń za okres 3 lat wstecz.

Wskazuję jednak, iż w powództwie o uchylenie świadczeń alimentacyjnych powyższy brak alimentacji nie ma znaczenia, albowiem sąd będzie rozstrzygał jedynie przesłanie ustania obowiązku alimentacyjnego – jak wskazałam powyżej, tj. czy syn może samodzielnie się utrzymać, czy nie pobiera dalszej nauki itp. Jeżeli chcą Państwo wystąpić o świadczenia wcześniejsze – do 3 lat, które nie były dochodzone, mogą to Państwo zrobić w kolejnym powództwie.