Ładowanie...

Niskie zarobki ojca a podwyższenie alimentów

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2022-05-25

Chciałbym zadać pytanie w zakresie podwyższenia alimentów na jedno z dzieci, chodzi o córkę, która ma 9 lat. Była żona złożyła do sądu wniosek o podwyższenie mi alimentów z 400 zł na 800 zł, a mam jeszcze syna, który jest pełnoletni, i płacę na niego 400 zł, ale żona nie chce podwyżki na niego, ponieważ on już nie mieszka z matką. Mam jeszcze małe dziecko z drugiego związku, w którym obecnie jestem. Mam niskie zarobki które wynoszą 3600 zł, z tego jeszcze opłacam kredyt na mieszkanie, media czynsz i inne. Czy była żona może żądać podwyższenia alimentów o 100%?

Niskie zarobki ojca a podwyższenie alimentów

Racjonalne podwyższenie alimentów

Nie da się obliczyć matematycznie wysokości alimentów, bowiem każda sytuacja jest oceniana indywidualnie przez sąd.

Niektóre dzieci mają większe potrzeby niż inne, z uwagi na stan zdrowia czy szczególne okoliczności albo uzdolnienia, zainteresowania, które wymagają większych nakładów finansowych.

Nie wiem, jaki okres minął od ostatniego ustalenia alimentów, ale zapewne sąd podniesie je, choćby o 50 czy 100 zł. Najlepiej więc uznać powództwo od razu o jakąś kwotę, np. 50–70 zł. Nie awanturować się w piśmie ani na rozprawie, gdyż nie jest dobrze widziane przez sąd, gdy odmawia się pokrywania potrzeb dziecka. Posiadanie kolejnych dzieci też nie jest argumentem.

Argumentem może być obecna sytuacja na rynku pracy, poepidemiologiczna, ograniczająca zarobkowanie. Stan zdrowia Pana, jeśli posiada Pan dokumentację o leczeniu.

Sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem byłoby argumentem. Jeśli dziecko spędzałoby u Pana część czasu, naturalne byłoby częściowe pokrywanie jego potrzeb w formie rzeczowej – w naturze.

Zgodnie z treścią art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba, że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Obowiązek alimentacyjny rodziców względem małoletniego dziecka spoczywa na obojgu rodzicach, chyba, że któreś z nich nie ma możliwości wypełniania tego obowiązku.

Wysokość alimentów a niskie zarobki ojca

W art. 135 § 1 ustawodawca wskazuje zasadnicze przesłanki, od których zależy zakres obowiązku alimentacyjnego, a jeżeli obowiązek ten ma charakter świadczenia pieniężnego – jego wysokość. Pierwszą przesłankę stanowią usprawiedliwione potrzeby uprawnionego.

Matka powinna wykazać potrzeby dziecka. Potrzeby dziecka rosną, wydatki rosną – co jest rzeczą oczywistą, tak jak ceny. Podniesienie alimentów jest nieuniknione. Pytanie tylko, o jaką kwotę sąd uzna powództwo.

Drugim kryterium, od którego zależą alimenty, są Pana możliwości zarobkowe. Nawet nie aktualne zarobki, ale możliwości. Ile mógłby Pan zarobić, gdyby się Pan wysilił – mówiąc kolokwialnie.

Określenie możliwości majątkowych zobowiązanego wymaga ustalenia wysokości comiesięcznych dochodów, a także składniki majątku zobowiązanego, z którego w ramach racjonalnej gospodarki pozwany może i mógł uzyskać dochody. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest zgodne co do tego, że możliwości zarobkowe osoby zobowiązanej nie wynikają z faktyczne osiąganych zarobków i dochodów, ale stanowią środki pieniężne, które osoba zobowiązana może i powinna uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności, stosownie do swych sił umysłowych i fizycznych (por. np. orzeczenie SN z dnia 9 stycznia 1959 r., sygn. akt 3 CR 212/59). W uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 26 maja 1995 r., sygn. akt III CZP 178/94 (LEX nr 4233), Sąd Najwyższy podkreślił, że „ustalenie możliwości zarobkowych (majątkowych) zobowiązanego do alimentacji ma często charakter hipoteczny, gdyż kryterium takich możliwości nie zawsze są zarobki osiągane aktualnie przez zobowiązanego, lecz sama zdolność do uzyskania wyższego wynagrodzenia. Jeżeli zatem – najczęściej – wysokość alimentów sąd ustala na podstawie zarobków otrzymywanych przez pozwanego, to nie dlatego, że pomija dyspozycję art. 135 § 1 k.r.o., lecz z tej racji, że zarobki te odpowiadają możliwościom zobowiązanego. Wszystko to prowadzi to do konkluzji, że poza całokształtem okoliczności faktycznych, które w sprawie o alimenty sąd obowiązany jest wziąć pod uwagę, istnieje pewna sfera ocen, które odnoszą się do przypuszczenia, domysłu, a nie do faktów jako okoliczności rzeczywistych”.

Reasumując – w odpowiedzi na pozew proszę uznać podwyżkę, powiedzmy o 50–70 zł, wskazując na ograniczone możliwości zarobkowe, wydatki, sytuację na rynku pracy.