Kategorie
Alimenty na dziecko Alimenty na żonę Alimenty na męża Alimenty na rodzica Zaległości alimentacyjne Wysokość alimentów Uchylenie alimentów Alimenty na wnuki Inne• Stan prawny na: 2022-06-16
Ukończenie szkoły średniej ani osiągnięcie pełnoletności nie kończą alimentów automatycznie. Liczy się przede wszystkim to, czy dziecko rzeczywiście może utrzymać się samodzielnie oraz czy podejmuje rozsądne starania, aby zdobyć pracę lub kontynuować naukę.
Ojciec nie powinien samodzielnie ignorować obowiązującego wyroku lub ugody. Poniżej wyjaśniamy, jak formalnie uchylić alimenty, jakie znaczenie ma rok przerwy po maturze i czy można żądać zwrotu wypłaconych kwot.

Nie. Polski kodeks rodzinny i opiekuńczy nie przewiduje sztywnej granicy wieku, po której alimenty na dziecko wygasają. Zgodnie z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice są zobowiązani do świadczeń wobec dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z jego majątku wystarczają na pokrycie kosztów utrzymania.
Znaczenie ma więc faktyczna sytuacja dziecka, a nie sama data matury, ukończenia szkoły lub osiągnięcia 18., 21. czy 25. roku życia. Sąd bada między innymi stan zdrowia, kwalifikacje, możliwość znalezienia zatrudnienia, wysokość własnych dochodów, plany edukacyjne oraz rzeczywiste starania podejmowane w celu usamodzielnienia się.
Zakres alimentów zależy także od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz zarobkowych i majątkowych możliwości rodzica, zgodnie z art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli syn po maturze nie ma jeszcze pracy, pozostaje bez dochodu i aktywnie szuka zatrudnienia albo przygotowuje się do ponownej rekrutacji na studia, obowiązek alimentacyjny może nadal trwać. Nie jest to jednak reguła bez wyjątków.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Rok przerwy przed studiami nie oznacza automatycznie ani utrzymania, ani ustania alimentów. Sąd oceni, czy plan dalszej nauki jest konkretny i realny. Znaczenie mogą mieć wyniki matury, wcześniejsze osiągnięcia, podjęcie przygotowań do poprawy egzaminów, udział w rekrutacji, kursy przygotowawcze, poszukiwanie pracy oraz sposób wykorzystania przerwy.
Krótki okres po maturze przeznaczony na oczekiwanie na wyniki egzaminów i rekrutacji jest zwykłym etapem przejściowym. Sam fakt, że dziecko od razu w lipcu nie rozpoczęło pracy, nie przesądza o utracie prawa do alimentów. Inaczej może być wtedy, gdy zdrowe i zdolne do pracy pełnoletnie dziecko rezygnuje z nauki, nie szuka zatrudnienia i nie podejmuje żadnych działań zmierzających do usamodzielnienia się.
Art. 133 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pozwala rodzicom uchylić się od świadczeń na rzecz pełnoletniego dziecka, jeżeli alimenty powodują dla nich nadmierny uszczerbek albo dziecko nie dokłada starań, aby uzyskać możliwość samodzielnego utrzymania. Dlatego sama deklaracja „spróbuję dostać się na studia za rok” może być niewystarczająca, jeżeli nie towarzyszą jej konkretne działania.
Jeżeli alimenty zostały ustalone prawomocnym wyrokiem, ugodą sądową albo innym tytułem wykonawczym, samo ukończenie szkoły przez syna nie powoduje utraty wykonalności tego dokumentu. Dopóki tytuł nie zostanie zmieniony, uchylony albo pozbawiony wykonalności w odpowiednim trybie, pełnoletni syn może dochodzić zaległych rat wraz z odsetkami i skierować sprawę do komornika.
Samowolne zaprzestanie płatności jest więc ryzykowne. Ojciec może uważać, że obowiązek materialnie już ustał, ale powinien uzyskać formalne rozstrzygnięcie. W sprawie dotyczącej pełnoletniego dziecka stroną uprawnioną jest syn, a nie matka. To syn może zawrzeć ugodę, uznać żądanie pozwu lub przedstawić swoje stanowisko przed sądem.
Pisemna informacja syna, że w danym roku nie będzie się uczył, może być dowodem w sprawie, lecz sama nie uchyla prawomocnego wyroku i nie usuwa możliwości egzekucji. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest ugoda przed sądem, ugoda zawarta przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd albo wyrok wydany po rozpoznaniu pozwu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego.
Podstawą żądania jest art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Ojciec powinien wykazać, że od czasu poprzedniego rozstrzygnięcia nastąpiła istotna zmiana, na przykład syn uzyskał stałą pracę i dochody wystarczające na utrzymanie, zakończył edukację i nie podejmuje dalszej nauki albo bez uzasadnienia nie stara się o usamodzielnienie.
Jeżeli nie ma porozumienia, ojciec może wnieść do właściwego sądu rejonowego pozew przeciwko pełnoletniemu synowi. W pozwie powinien wskazać, od jakiej daty domaga się uchylenia obowiązku, opisać zmianę sytuacji i dołączyć dostępne dowody. Mogą to być między innymi dokumenty dotyczące zatrudnienia i dochodów syna, informacje o zakończeniu nauki, korespondencja stron, dowody dotyczące rekrutacji na studia oraz dokumenty obrazujące sytuację majątkową i zarobkową ojca.
Wartość przedmiotu sporu w sprawie o uchylenie alimentów ustala się co do zasady jako sumę świadczeń za jeden rok, czyli dwunastokrotność miesięcznej raty. Opłata od pozwu zależy od tej wartości: przy wartości do 20 000 zł obowiązują ustawowe kwoty stałe od 30 zł do 1000 zł, a powyżej 20 000 zł opłata wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, nie więcej niż 100 000 zł.
Ojciec może poprosić syna o kopię świadectwa, potwierdzenie wyników rekrutacji lub informacje o zatrudnieniu, ale poza postępowaniem sądowym nie ma ogólnego uprawnienia do przymusowego uzyskania takich dokumentów. Dobrowolne przedstawienie informacji może ułatwić zawarcie ugody i uniknięcie procesu. W razie sporu sąd oceni wnioski dowodowe obu stron.
Samo żądanie ojca nie powoduje obowiązku zwrotu rat wypłaconych za lipiec, sierpień lub wrzesień. W opisanej sytuacji był to okres oczekiwania na wyniki matury i rekrutacji, a syn nie miał jeszcze własnych środków utrzymania. Nie można więc przyjąć, że alimenty automatycznie stały się nienależne w dniu ukończenia szkoły.
Ojciec może w pozwie domagać się uchylenia obowiązku od daty wcześniejszej niż dzień wydania wyroku, ale musi wykazać, że już od tej daty istniały ku temu przesłanki. Sąd nie jest związany wskazaną przez niego oceną sytuacji. Nawet jeżeli obowiązek zostanie uchylony z datą wsteczną, kwestia zwrotu wypłaconych kwot wymaga odrębnej oceny. Znaczenie ma między innymi to, czy pieniądze zostały zużyte na bieżące, usprawiedliwione potrzeby oraz czy uprawniony powinien był liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu.
W praktyce nie należy zwracać pieniędzy wyłącznie na podstawie jednostronnego wezwania. Najpierw trzeba ustalić podstawę prawną żądania, datę ewentualnego ustania obowiązku i sposób wykorzystania otrzymanych świadczeń.
Syn powinien zebrać dokumenty pokazujące jego aktualną sytuację: świadectwo ukończenia szkoły, wyniki matury, wyniki rekrutacji, potwierdzenia poszukiwania pracy, zgłoszenia do urzędu pracy, korespondencję z pracodawcami, plan poprawy matury albo przygotowania do kolejnej rekrutacji. Jeżeli podejmie pracę, trzeba ocenić nie sam fakt zatrudnienia, lecz wysokość i stabilność dochodu oraz to, czy pozwala on na pokrycie usprawiedliwionych kosztów utrzymania.
Warto pisemnie poinformować ojca o rzeczywistych planach syna i zaproponować rozmowę lub mediację. Jeżeli ojciec chce zakończyć obowiązek, powinien uzyskać zgodę syna w bezpiecznej formie procesowej albo wnieść pozew. Jeżeli natomiast przestał płacić mimo nadal obowiązującego tytułu, syn może dochodzić zaległości, przy czym przed wszczęciem egzekucji warto rozważyć, czy możliwe jest szybkie porozumienie.
Przy ocenie wysokości i dalszego trwania świadczeń znaczenie mogą mieć także koszty utrzymania, leczenia, dojazdów, przygotowania do egzaminów oraz inne usprawiedliwione potrzeby. Osobno wyjaśniamy, jak traktować dodatkowe wydatki na dziecko i udział ojca w ich pokrywaniu.
Poniższe sytuacje pokazują, dlaczego samo ukończenie szkoły nie wystarcza do jednoznacznego rozstrzygnięcia o alimentach.
Paweł nie dostał się na studia architektoniczne. Zapisał się na kurs rysunku, planuje poprawić jeden przedmiot maturalny, regularnie składa aplikacje o pracę i podjął dorywcze zatrudnienie, z którego nie jest w stanie pokryć czynszu, wyżywienia i kosztów przygotowania do egzaminów. W takiej sytuacji sąd może uznać, że Paweł nadal nie jest samodzielny, a jego plan edukacyjny jest realny. Możliwe jest utrzymanie alimentów w dotychczasowej albo zmienionej wysokości.
Marta ukończyła technikum, zdobyła zawód i podjęła stałą pracę na pełny etat. Jej wynagrodzenie pozwala na opłacenie mieszkania, żywności, transportu i innych zwykłych potrzeb. Nie planuje dalszej nauki. Ojciec ma w takim przypadku silne podstawy do żądania uchylenia alimentów od chwili, w której córka rzeczywiście uzyskała samodzielność finansową.
Kamil po maturze miał rozpocząć pracę, ale zachorował i przez kilka miesięcy wymagał leczenia oraz rehabilitacji. Nie mógł podjąć zatrudnienia z przyczyn od siebie niezależnych. W takim stanie faktycznym ukończenie szkoły nie oznacza samodzielności, a obowiązek alimentacyjny może nadal trwać, jeżeli usprawiedliwione potrzeby Kamila nie są pokrywane z jego własnych środków.
Nie. Przepisy nie przewidują jednej granicy wieku. Decyduje możliwość samodzielnego utrzymania się, realne potrzeby dziecka oraz jego starania o usamodzielnienie.
Nie powinien robić tego automatycznie. Jeżeli istnieje wyrok lub ugoda, należy formalnie doprowadzić do zmiany albo uchylenia obowiązku. Sama matura nie usuwa tytułu wykonawczego.
Może pomóc jako dowód i podstawa porozumienia, ale samo oświadczenie nie uchyla prawomocnego wyroku. Bezpieczniejsza jest ugoda sądowa, ugoda mediacyjna zatwierdzona przez sąd albo wyrok.
Nie. Sąd ocenia wysokość i regularność dochodu, koszty utrzymania, plany edukacyjne oraz to, czy praca faktycznie zapewnia samodzielność. Stabilna praca z wystarczającym wynagrodzeniem przemawia za uchyleniem alimentów znacznie silniej niż krótkie zatrudnienie sezonowe.
Może ustalić wcześniejszą datę, jeżeli zgromadzone dowody pokazują, że już wtedy nastąpiła istotna zmiana stosunków. Nie oznacza to jednak automatycznego obowiązku zwrotu wszystkich świadczeń wypłaconych po tej dacie.
W opisanej sprawie ojciec nie może zasadnie przyjąć, że obowiązek alimentacyjny ustał automatycznie w dniu ukończenia szkoły przez syna. Okres po maturze wymaga oceny całej sytuacji: braku dochodów, aktywności w poszukiwaniu pracy, realności planów dalszej nauki i możliwości samodzielnego utrzymania się. Żądanie zwrotu rat za lipiec–wrzesień nie jest samo przez się skuteczne.
Jeżeli strony nie osiągną porozumienia, rozstrzygnięcie powinno nastąpić w postępowaniu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego. Do tego czasu samowolne wstrzymanie wpłat może prowadzić do zaległości i egzekucji na podstawie dotychczasowego tytułu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Porady Prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu