Kategorie
Alimenty na dziecko Alimenty na żonę Alimenty na męża Alimenty na rodzica Zaległości alimentacyjne Wysokość alimentów Uchylenie alimentów Alimenty na wnuki Inne• Stan prawny na: 2026-06-19
Samo ukończenie przez dziecko 18 lat nie kończy alimentów, ale rodzic może żądać uchylenia obowiązku, jeżeli pełnoletnie dziecko jest już w stanie utrzymać się samodzielnie albo nie dokłada starań, aby tę samodzielność osiągnąć.
W artykule wyjaśniamy, co zrobić, gdy dorosłe dziecko nie przedstawia dowodów nauki, jakie znaczenie mają nowe dzieci zobowiązanego rodzica, jakie dowody zebrać i jak obliczyć opłatę od pozwu.

Brak zaświadczenia o nauce jest ważną okolicznością, ale sam w sobie nie oznacza jeszcze automatycznego końca alimentów. Jeżeli obowiązek alimentacyjny wynika z wyroku, ugody sądowej albo innego tytułu wykonawczego, rodzic powinien wystąpić do sądu z pozwem o uchylenie obowiązku alimentacyjnego albo o ustalenie, że obowiązek alimentacyjny ustał z określoną datą.
Zgodnie z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice są obowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Ten obowiązek może więc trwać także po osiągnięciu pełnoletności, jeżeli dziecko rzeczywiście kontynuuje naukę i nie ma jeszcze realnej możliwości samodzielnego utrzymania się.
Jednocześnie art. 133 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pozwala rodzicom uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli alimenty są połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem albo jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. W praktyce oznacza to, że sąd będzie badał nie tylko wiek dziecka, lecz także jego edukację, pracę, kwalifikacje, zdrowie, zachowanie i sytuację majątkową rodziców.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Pełnoletnie dziecko może nadal mieć prawo do alimentów, jeżeli uczy się lub studiuje w sposób rzeczywisty, osiąga wyniki adekwatne do swoich możliwości i nie może jeszcze samodzielnie zaspokajać usprawiedliwionych potrzeb. Inaczej sąd może ocenić sytuację, gdy dziecko formalnie zapisuje się do szkoły tylko po to, aby utrzymać alimenty, często zmienia kierunki, nie zdaje egzaminów, nie podejmuje pracy mimo realnych możliwości albo ukrywa swoją sytuację przed rodzicem.
Jeżeli dorosłe dziecko pracuje i jednocześnie uczy się zaocznie, sprawa wymaga dokładnej oceny: znaczenie ma wysokość jego dochodów, koszty utrzymania, tryb nauki, plan zajęć i to, czy praca pozwala na samodzielne utrzymanie. Więcej o podobnym problemie wyjaśnia artykuł czy trzeba płacić alimenty na dziecko, które pracuje i uczy się zaocznie.
Sąd Najwyższy w orzecznictwie podkreślał, że zdobycie kwalifikacji zawodowych nie zawsze automatycznie kończy obowiązek alimentacyjny, bo osoba z kwalifikacjami może przejściowo nie mieć realnej możliwości utrzymania się. Z drugiej strony kontynuowanie nauki musi być racjonalne i powiązane z rzeczywistym dążeniem do usamodzielnienia. Jeżeli pełnoletnie dziecko nie przedstawia żadnych informacji o nauce, pracy ani dochodach, rodzic może wykorzystać tę okoliczność jako argument w pozwie.
Urodzenie się kolejnych dzieci nie powoduje automatycznego wygaśnięcia alimentów na pełnoletnie dziecko z poprzedniego związku. Sąd Najwyższy wskazywał, że sama zmiana sytuacji rodzinnej rodzica nie przesądza jeszcze o ustaniu obowiązku alimentacyjnego. Nie oznacza to jednak, że nowe dzieci są bez znaczenia.
Przy ocenie nadmiernego uszczerbku sąd powinien brać pod uwagę aktualne możliwości zarobkowe i majątkowe rodzica, jego konieczne wydatki, koszty utrzymania małoletnich dzieci oraz obowiązek równej troski o wszystkie dzieci. Jeżeli rodzic utrzymuje małe dzieci, ponosi koszty mieszkania, leczenia, opieki, przedszkola lub szkoły, warto to dokładnie wykazać dokumentami. W tym kontekście przydatne może być także omówienie, czym są dodatkowe wydatki na dziecko, czy ojciec musi je ponosić.
Najbezpieczniej nie opierać pozwu wyłącznie na argumencie, że rodzic ma nową rodzinę. Silniejsza argumentacja powinna łączyć sytuację rodzica z analizą sytuacji dorosłego dziecka: czy faktycznie się uczy, czy pracuje, czy ma kwalifikacje, czy szuka pracy i czy przekazuje rodzicowi rzetelne informacje.
Rodzic powinien przygotować pozew przeciwko pełnoletniemu dziecku. Najczęściej będzie to pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, ewentualnie o ustalenie, że obowiązek alimentacyjny ustał z konkretną datą. Sprawę co do zasady kieruje się do sądu rejonowego, wydziału rodzinnego, właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego, czyli dorosłego dziecka.
W pozwie należy dokładnie wskazać, czego rodzic żąda: uchylenia alimentów od dnia wniesienia pozwu albo od wcześniejszej daty, jeżeli już wtedy ustały podstawy alimentacji. Żądanie daty wstecznej wymaga jednak ostrożności i dobrego uzasadnienia, bo sąd będzie badał, kiedy faktycznie nastąpiła istotna zmiana stosunków.
Do pozwu warto dołączyć przede wszystkim: odpis aktu urodzenia dziecka, odpis wyroku lub ugody zasądzającej alimenty, potwierdzenia przelewów alimentacyjnych, dokumenty dotyczące dochodów i wydatków rodzica, dokumenty dotyczące utrzymania małoletnich dzieci oraz dowody wskazujące, że pełnoletnie dziecko pracuje, nie kontynuuje nauki albo nie podejmuje realnych starań o samodzielność.
W sprawach tego rodzaju istotne jest także prawidłowe opisanie dowodów. Rodzic może wskazać korespondencję z dzieckiem, odmowę przedstawienia zaświadczenia o nauce, informacje z publicznych profili zawodowych, ogłoszenia, dokumenty potwierdzające zatrudnienie, a także wnioskować, aby sąd zobowiązał dziecko do przedstawienia zaświadczenia ze szkoły lub uczelni, umów o pracę, umów cywilnoprawnych, rozliczeń podatkowych albo innych dokumentów o dochodach. Szerzej ten problem omawia artykuł jak wykazać samodzielność pełnoletniego dziecka i uchylić obowiązek alimentacyjny.
W sprawie o uchylenie alimentów wartość przedmiotu sporu ustala się najczęściej jako sumę alimentów za jeden rok. Wynika to z zasady dotyczącej świadczeń powtarzających się. Jeżeli alimenty wynoszą 600 zł miesięcznie, wartość przedmiotu sporu wynosi 7200 zł.
Przy takiej wartości opłata od pozwu wynosi obecnie 400 zł, ponieważ art. 13 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przewiduje taką opłatę dla wartości przedmiotu sporu ponad 4000 zł do 7500 zł. Jeżeli sytuacja finansowa rodzica jest trudna, można złożyć wraz z pozwem wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, dołączając wymagane oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania.
Sąd nie powinien automatycznie przyjmować, że dorosłe dziecko nadal się uczy tylko dlatego, że kiedyś miało taki status. Pełnoletnie dziecko, które chce utrzymać alimenty, powinno liczyć się z koniecznością wykazania swojej aktualnej sytuacji. Dotyczy to zwłaszcza zaświadczeń o nauce, indeksu lub potwierdzenia zaliczeń, harmonogramu zajęć, dochodów, kosztów utrzymania i starań o pracę.
Rodzic jako powód powinien jednak aktywnie przedstawić własne dowody i wnioski dowodowe. Samo twierdzenie: „nie wiem, czy dziecko się uczy” może być niewystarczające. Lepiej wykazać, że rodzic próbował uzyskać informacje, dziecko ich nie udzieliło, a z dostępnych okoliczności wynika, że może już samodzielnie się utrzymać albo nie podejmuje rozsądnych działań w tym kierunku.
Jeżeli rodzic chce ocenić szanse procesowe przed złożeniem pozwu, pomocny może być także materiał o tym, kiedy możliwe jest zwolnienie ojca z obowiązku płacenia alimentów.
Poniższe przykłady pokazują, jak sąd może oceniać różne sytuacje dorosłego dziecka i rodzica zobowiązanego do alimentów.
Jan płaci 600 zł alimentów na 24-letnią córkę. Córka od ponad roku nie przedstawia zaświadczeń z uczelni, nie odpowiada na prośby o informację, a z publicznego profilu zawodowego wynika, że pracuje na pełny etat. Jan ma dwoje małych dzieci z drugiego związku i ponosi wysokie koszty ich utrzymania. W takiej sytuacji może złożyć pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, wskazując zarówno możliwą samodzielność córki, jak i aktualne obciążenia własnej rodziny.
Maria chce przestać płacić alimenty na 22-letniego syna, bo syn jest pełnoletni. Syn studiuje jednak dziennie, zalicza kolejne semestry, nie ma stałych dochodów, a jego plan zajęć istotnie utrudnia pełnoetatową pracę. W takim stanie faktycznym samo osiągnięcie pełnoletności nie wystarczy do uchylenia alimentów, choć sąd może badać wysokość usprawiedliwionych potrzeb i możliwości majątkowe rodziców.
Piotr płaci alimenty na 25-letniego syna, który po ukończeniu szkoły średniej kilkukrotnie zapisywał się do kolejnych szkół, ale nie kończył semestrów, nie szuka pracy i utrzymuje się głównie z alimentów. Piotr może w pozwie argumentować, że syn nie dokłada starań w celu samodzielnego utrzymania się. Warto jednak poprzeć to dokumentami, korespondencją i wnioskiem, aby sąd zobowiązał syna do przedstawienia informacji o nauce oraz dochodach.
Nie. Pełnoletność nie powoduje automatycznego wygaśnięcia alimentów. Decydujące jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie oraz czy dokłada realnych starań, aby osiągnąć samodzielność.
Jeżeli alimenty są zasądzone wyrokiem lub ugodą, nie warto samodzielnie przerywać płatności. Bez zmiany orzeczenia mogą powstać zaległości. Brak zaświadczenia o nauce jest natomiast argumentem do pozwu i podstawą do wniosku, aby sąd zobowiązał dziecko do przedstawienia dokumentów.
Jest to możliwe, jeżeli rodzic wykaże, że przesłanki alimentacji ustały już wcześniej. Trzeba jednak precyzyjnie wskazać datę i uzasadnić ją dowodami, na przykład zakończeniem nauki, podjęciem stałej pracy albo trwałym brakiem starań dziecka o usamodzielnienie.
Nie zawsze. Sam fakt urodzenia się kolejnych dzieci nie kończy alimentów na dorosłe dziecko. Może jednak mieć duże znaczenie przy ocenie nadmiernego uszczerbku i aktualnych możliwości finansowych rodzica.
Najważniejsze są dokumenty pokazujące sytuację dziecka i rodzica: zaświadczenia o nauce lub ich brak, informacje o zatrudnieniu, dochodach, kwalifikacjach, korespondencja, potwierdzenia przelewów, koszty utrzymania rodzica i jego małoletnich dzieci oraz wcześniejsze orzeczenie alimentacyjne.
Przy alimentach 600 zł miesięcznie wartość przedmiotu sporu wynosi zwykle 7200 zł, czyli 12 miesięcy po 600 zł. Dla takiej wartości opłata od pozwu wynosi obecnie 400 zł. W trudnej sytuacji finansowej można złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych.
Koniec płacenia alimentów na dorosłe dziecko jest możliwy, ale co do zasady wymaga działania przed sądem, jeżeli alimenty zostały wcześniej zasądzone. Najważniejsze jest wykazanie, że pełnoletnie dziecko może już samodzielnie się utrzymać, nie kontynuuje rzeczywistej nauki albo nie dokłada starań, aby uzyskać samodzielność. Brak zaświadczenia o nauce, nowe dzieci zobowiązanego rodzica i trudna sytuacja finansowa mogą być istotnymi argumentami, lecz powinny zostać dobrze udokumentowane.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 236 - ELI
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 468 - ELI
3. Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 1228 - ELI
4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2002 r., sygn. akt V CKN 1032/00
5. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2000 r., sygn. akt I CKN 1538/99
6. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 1998 r., sygn. akt I CKN 898/97
Porady Prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu