Kategorie
Alimenty na dziecko Alimenty na żonę Alimenty na męża Alimenty na rodzica Zaległości alimentacyjne Wysokość alimentów Uchylenie alimentów Alimenty na wnuki Inne• Stan prawny na: 2026-06-18
Pełnoletność, praca i nauka zaoczna nie powodują automatycznego wygaśnięcia alimentów. Rodzic może jednak żądać uchylenia albo obniżenia alimentów, jeżeli dorosłe dziecko jest już w stanie samodzielnie się utrzymać albo nie dokłada starań, aby tę samodzielność osiągnąć.
Wyjaśniamy, kiedy praca pełnoletniego dziecka ma znaczenie, dlaczego nie warto samodzielnie przerywać płatności i jak przygotować sprawę o uchylenie obowiązku alimentacyjnego.

Samo ukończenie przez dziecko 18 lat nie kończy obowiązku alimentacyjnego. W polskim prawie nie ma przepisu, który automatycznie zwalnia rodzica z płacenia alimentów po osiągnięciu przez dziecko pełnoletności, po ukończeniu 21 lat albo po rozpoczęciu pracy. Kluczowe jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie.
Obowiązek alimentacyjny wynika z art. 128 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym jest to obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania. W odniesieniu do dzieci podstawowe znaczenie ma art. 133 K.r.o.:
§ 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
Z przepisu wynika więc, że najważniejsza jest realna możliwość samodzielnego utrzymania się dziecka. Jeżeli dorosły syn uczy się zaocznie, ale jednocześnie pracuje i osiąga dochody wystarczające na zwykłe koszty życia, może to przemawiać za uchyleniem albo co najmniej obniżeniem alimentów. Jeżeli natomiast praca jest dorywcza, dochody są niskie, a nauka rzeczywiście prowadzi do zdobycia kwalifikacji zawodowych, sąd może uznać, że obowiązek alimentacyjny nadal istnieje.
Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 1986 r., sygn. akt III CZP 78/85, wskazując, że obowiązek alimentacyjny rodziców co do zasady kończy się wtedy, gdy dziecko po uzyskaniu wykształcenia i przygotowania do zawodu jest w stanie utrzymać się samodzielnie. To nadal ważna wskazówka interpretacyjna przy ocenie alimentów na dorosłe dzieci.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nauka zaoczna ma znaczenie praktyczne, ponieważ zwykle pozwala na podjęcie pracy w większym wymiarze niż studia dzienne. Nie oznacza to jednak, że każde dziecko uczące się zaocznie automatycznie traci prawo do alimentów. Sąd ocenia całość sytuacji, a nie tylko sam fakt wpisania na listę studentów lub uczniów.
W sprawie o uchylenie alimentów sąd może badać między innymi:
Jeżeli dorosłe dziecko pracuje na pełny etat, ma stabilne wynagrodzenie i nie wykazuje realnej zależności finansowej od rodzica, argumenty za dalszymi alimentami słabną. Jeżeli jednak zarobki dziecka są niewielkie, a nauka jest rozsądnie uzasadniona, sąd może uznać, że alimenty powinny trwać jeszcze przez pewien czas albo zostać jedynie obniżone.
Jeżeli alimenty zostały zasądzone wyrokiem albo ustalone w ugodzie sądowej, podstawą do ich zmiany jest art. 138 K.r.o. Zgodnie z tym przepisem w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. W praktyce oznacza to, że rodzic może domagać się uchylenia alimentów, ich obniżenia albo ustalenia, że obowiązek wygasł od określonej daty.
Zmianą stosunków może być na przykład:
Przy pełnoletnim dziecku szczególne znaczenie ma również art. 133 § 3 K.r.o. Rodzic może powoływać się na to, że dalsze alimenty są dla niego nadmiernym uszczerbkiem albo że dziecko nie dokłada starań, aby uzyskać możliwość samodzielnego utrzymania się. Nie chodzi jednak o samą niechęć rodzica do płacenia alimentów, lecz o konkretne fakty i dowody.
W wyjątkowych sytuacjach znaczenie może mieć także art. 1441 K.r.o., zgodnie z którym zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Przepis ten nie dotyczy obowiązku rodziców względem małoletniego dziecka, ale przy dziecku pełnoletnim może być rozważany, zwłaszcza gdy dziecko nadużywa prawa do alimentów.
To jeden z najczęstszych błędów. Jeżeli istnieje prawomocny wyrok, ugoda sądowa albo inny tytuł, który określa alimenty, obowiązek płatności formalnie trwa, dopóki nie zostanie zmieniony albo uchylony. Sam fakt, że dziecko pracuje lub uczy się zaocznie, nie kasuje automatycznie wyroku.
Jeżeli rodzic przestanie płacić bez zmiany orzeczenia, dorosłe dziecko może dochodzić zaległości w egzekucji komorniczej. Komornik nie rozstrzyga, czy dziecko nadal powinno otrzymywać alimenty. Działa na podstawie istniejącego tytułu wykonawczego. W efekcie mogą narastać zaległości, odsetki i koszty egzekucyjne.
Bezpieczniejsze rozwiązanie to złożenie pozwu o uchylenie albo obniżenie alimentów i przedstawienie w nim dowodów, że dziecko jest już samodzielne finansowo albo nie podejmuje rzeczywistych starań w tym kierunku. Jeżeli strony potrafią się porozumieć, warto zadbać o formalne potwierdzenie zmiany, aby dawny tytuł nie pozostał podstawą egzekucji.
Pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego składa rodzic zobowiązany do płacenia alimentów przeciwko uprawnionemu dziecku. Jeżeli dziecko jest pełnoletnie, to ono jest pozwanym, a nie drugi rodzic. Pozew składa się co do zasady do sądu rejonowego, wydziału rodzinnego i nieletnich, właściwego według miejsca zamieszkania pozwanego.
W pozwie warto wskazać:
Jeżeli rodzic nie zna dokładnych dochodów dorosłego dziecka, może wnosić, aby sąd zobowiązał dziecko do przedłożenia dokumentów, np. umowy o pracę, zaświadczenia o zarobkach, PIT, informacji z uczelni lub szkoły, potwierdzenia opłat za naukę oraz dokumentów dotyczących kosztów utrzymania. Przy świadczeniach okresowych wartość przedmiotu sporu najczęściej ustala się jako sumę alimentów za rok, a opłata od pozwu zależy od tej wartości według aktualnych przepisów o kosztach sądowych.
Ważne jest też prawidłowe sformułowanie żądania. W jednych sprawach lepsze będzie żądanie całkowitego uchylenia alimentów, w innych bezpieczniejsze może być żądanie obniżenia alimentów. Jeżeli samodzielność dziecka jest tylko częściowa, sąd może uznać, że alimenty powinny zostać zmniejszone, ale nie zakończone całkowicie.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne mogą być rozstrzygnięcia w sprawach o alimenty na pełnoletnie dziecko, które pracuje i uczy się zaocznie. W praktyce decydują szczegóły: wysokość dochodów, koszty utrzymania, postępy w nauce i sytuacja rodzica.
Karol ma 21 lat, pracuje na pełny etat i uczy się zaocznie. Otrzymuje stałe wynagrodzenie, mieszka z partnerką i sam opłaca większość kosztów życia. Na zajęciach pojawia się nieregularnie, a wybrany kierunek nie jest związany z wykonywaną pracą. Ojciec składa pozew o uchylenie alimentów, dołączając informacje o zatrudnieniu syna, wydruki ofert pracy i dowody własnych kosztów utrzymania. W takim stanie faktycznym sąd może uznać, że Karol osiągnął zdolność samodzielnego utrzymania się.
Katarzyna ma 22 lata, studiuje zaocznie pielęgniarstwo i pracuje dorywczo. Zarabia nieregularnie, a większość pieniędzy przeznacza na dojazdy, materiały i opłaty związane z nauką. Ma dobre wyniki i realnie przygotowuje się do zawodu. Matka żąda uchylenia alimentów, argumentując, że córka jest dorosła i pracuje. Sąd może jednak uznać, że alimenty nadal są potrzebne, ewentualnie rozważyć ich obniżenie, jeśli część potrzeb Katarzyna pokrywa sama.
Piotr ma 24 lata, kilka razy zmieniał szkołę policealną i pracuje sezonowo. Nie przedstawił dokumentów potwierdzających realną naukę, a na rynku pracy ma doświadczenie pozwalające mu uzyskać stałe zatrudnienie. Ojciec wskazuje, że dalsze alimenty są dla niego dużym obciążeniem, ponieważ utrzymuje młodsze dziecko i spłaca koszty leczenia. W takim przypadku sąd może badać nie tylko dochody Piotra, lecz także to, czy dokłada on rzeczywistych starań, aby usamodzielnić się finansowo.
Nie. Pełnoletność nie powoduje automatycznego wygaśnięcia alimentów. Decyduje przede wszystkim to, czy dziecko jest w stanie utrzymać się samodzielnie.
To zależy od wysokości i regularności dochodów dziecka. Jeżeli praca pozwala mu samodzielnie pokryć normalne koszty życia, może to uzasadniać uchylenie alimentów. Jeżeli praca jest dorywcza i nie wystarcza na utrzymanie, alimenty mogą nadal przysługiwać.
Sama nauka zaoczna nie przesądza sprawy. Sąd sprawdzi, czy dziecko faktycznie się uczy, robi postępy, wybrało racjonalny kierunek i czy mimo nauki może pracować w wymiarze pozwalającym na utrzymanie.
Jeżeli alimenty wynikają z wyroku albo ugody sądowej, nie jest to bezpieczne. Dopóki tytuł nie zostanie zmieniony albo uchylony, dziecko może dochodzić zaległości, także przez komornika.
Jeżeli dziecko jest już w pełni samodzielne, właściwe może być żądanie uchylenia alimentów. Jeżeli zarabia, ale nadal częściowo potrzebuje pomocy, rozsądniejsze może być żądanie obniżenia alimentów. Często warto sformułować żądanie główne i ewentualne.
W pozwie można wskazać datę, od której rodzic żąda uchylenia alimentów. Sąd oceni, od kiedy rzeczywiście nastąpiła zmiana stosunków. Trzeba to udowodnić dokumentami i okolicznościami konkretnej sprawy.
Najczęściej przydatne są dokumenty dotyczące zatrudnienia i dochodów dziecka, zaświadczenie ze szkoły lub uczelni, informacje o postępach w nauce, dowody kosztów utrzymania dziecka oraz dokumenty pokazujące sytuację finansową rodzica.
Pełnoletnie dziecko, które uczy się zaocznie i pracuje, nie traci automatycznie prawa do alimentów. Jeżeli jednak jego dochody pozwalają mu na samodzielne utrzymanie albo jeżeli tylko pozornie kontynuuje naukę i nie podejmuje realnych starań o usamodzielnienie, rodzic może żądać uchylenia albo obniżenia alimentów.
Najważniejsze jest to, aby nie przerywać płatności wyłącznie na podstawie własnej oceny sytuacji. Jeżeli istnieje wyrok lub ugoda, trzeba doprowadzić do formalnej zmiany tytułu. Dopiero prawomocne orzeczenie albo odpowiednio uregulowana zmiana zabezpiecza rodzica przed zaległościami i egzekucją.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Przygotowano we współpracy z Adwokatem od alimentów Ewą Anczewską.
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59, w szczególności art. 128, art. 133, art. 135, art. 138 i art. 1441.
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz.U. 1964 nr 43 poz. 296, w szczególności przepisy dotyczące właściwości sądu i egzekucji świadczeń alimentacyjnych.
3. Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - Dz.U. 2005 nr 167 poz. 1398.
4. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 1986 r., sygn. akt III CZP 78/85.
5. Stan prawny zweryfikowany na dzień 18 czerwca 2026 r.
Porady Prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu