Kategorie
Alimenty na dziecko Alimenty na żonę Alimenty na męża Alimenty na rodzica Zaległości alimentacyjne Wysokość alimentów Uchylenie alimentów Alimenty na wnuki InneAutor: Katarzyna Talkowska-Szewczyk • Opublikowane: 2025-10-15
Jestem po rozwodzie i mamy dwoje nastoletnich dzieci. Były mąż mieszka w Wielkiej Brytanii i ma zasądzone alimenty w wysokości 1250 zł na każde dziecko – taką ugodę zawarliśmy 6 lat temu. Ojciec widuje się z dziećmi raz w roku, nie mamy zasądzonych wizyt, bo zapewniał, że będzie przyjeżdżał co miesiąc. Niestety, tak się nie dzieje. Niedawno dzieci same chciały polecieć do taty. Kupiłam im bilety za ok. 2500 zł. Ojciec stwierdził jednak, że powinnam jeszcze opłacić ich pobyt u niego, bo oprócz alimentów wydał 1000 funtów na ich utrzymanie. Dodał też, że jeśli syn zechce za rok spędzić u niego wakacje, to on przez ten czas nie wyśle alimentów, a ja mam mu jeszcze dopłacić – jak to nazwał – swoją połowę, czyli 1250 zł plus dodatkowe 800 zł miesięcznie.
Proszę o jasne wyjaśnienie, jakie prawa obowiązują w takim wypadku, bo nie wydaje mi się to sprawiedliwe. Ojciec widzi dzieci zaledwie kilka dni w roku, nie uczestniczy w ich wychowaniu ani nie zna ich codziennych potrzeb. To ja jestem z nimi cały czas – zajmuję się ich szkołą, zdrowiem, rozwojem i codziennym utrzymaniem.
Chciałabym też wiedzieć, czy w takiej sytuacji mogę złożyć pozew o podwyższenie alimentów. Dzieci są nastolatkami, ich potrzeby znacznie wzrosły, a ceny ubrań czy innych wydatków są coraz wyższe. Były mąż zarabia obecnie około 6-7 tys. funtów miesięcznie, a na dzieci przekazuje ok. 500 funtów i wciąż uważa, że to zbyt dużo. Tymczasem to ja ponoszę wszystkie realne koszty ich wychowania przez cały rok. Co mogę w tej sprawie zrobić?
.jpg)
Zgodnie z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) – rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania. Obowiązek alimentacyjny rodziców w stosunku do własnego dziecka ma charakter szczególny i uprzywilejowany. Polega to między innymi na tym, że obowiązek dostarczania środków utrzymania i wychowania trwa dopóty, dopóki dziecko nie zdobędzie kwalifikacji zawodowych – niezależnie od tego, ile ma lat.
Obowiązek alimentacyjny rodziców nie jest więc ograniczony żadnym sztywnym terminem – ani co do wieku dziecka, ani co do poziomu edukacji, jaki osiągnie. Jedyne kryterium to nabycie przez dziecko zdolności do samodzielnego utrzymania się. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem sądów oraz doktryny, rodzice powinni utrzymywać dziecko tak długo, jak długo uczy się ono zgodnie ze swoimi uzdolnieniami. Z reguły przyjmuje się, że granicą jest ukończenie studiów wyższych, ponieważ celem alimentów po osiągnięciu przez dziecko pełnoletności jest umożliwienie zdobycia odpowiedniego wykształcenia, a tym samym – szansy na samodzielne życie finansowe na odpowiednim poziomie.
Obowiązek alimentacyjny nie ma natomiast służyć pełnej realizacji rozwoju osobowości czy zdobywaniu wybranego zawodu za wszelką cenę w sytuacjach, gdy proces kształcenia przeciąga się nadmiernie w czasie albo nie ma realnych perspektyw na jego zakończenie (vide: wyrok SN z 12.02.1998 r., I CKN 499/97, LexPolonica nr 346264).
Należy pamiętać, że Pani realizuje swój obowiązek alimentacyjny w formie tzw. osobistych starań o utrzymanie i wychowanie dzieci. Zgodnie z art. 135 § 2 K.r.o.: Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.
W przedstawionej sytuacji oznacza to, że Pani udział polega przede wszystkim na codziennym wychowaniu, opiece i zapewnianiu dzieciom właściwych warunków życia. Ojciec natomiast – który faktycznie nie zajmuje się dziećmi – ma obowiązek przekazywania środków finansowych.
To, że dzieci spędzają wakacje u ojca, nie daje mu żadnej podstawy do żądania zwrotu alimentów ani też do pomniejszania ich wysokości. Alimenty to są środki dzieci, a nie pieniądze ojca czy matki. Jeżeli ojciec nie zapłaci alimentów za okres wakacji, ma Pani pełne prawo skierować sprawę do komornika (mając wyrok zaopatrzony w klauzulę wykonalności) i dochodzić należnych kwot.
Warto też podkreślić, że skoro ojciec w praktyce realizuje swój obowiązek wyłącznie poprzez wpłaty pieniężne, to jego udział w utrzymaniu dzieci powinien być wyższy niż 50%. Pani bowiem wypełnia obowiązki nie tylko finansowe, lecz także – i przede wszystkim – wychowawcze, co w świetle prawa również jest formą spełniania obowiązku alimentacyjnego. Dlatego też proszę się nie dać zastraszyć – stanowisko ojca nie znajduje żadnej podstawy prawnej i jest sprzeczne z rzeczywistością.
Może Pani jak najbardziej wystąpić do sądu z pozwem o podwyższenie alimentów. Warunkiem jest wykazanie, że od czasu zawarcia ugody wzrosły istotnie potrzeby dzieci – a w przypadku nastolatków jest to oczywiste i stosunkowo łatwe do udowodnienia.
Ponieważ od ugody minęło już kilka lat, sąd będzie porównywał sytuację rodziców wtedy i obecnie – przede wszystkim wysokość dochodów ojca, a także rzeczywiste koszty utrzymania dzieci dzisiaj. Warto więc do pozwu przygotować dokumenty potwierdzające wzrost wydatków – np. rachunki za ubrania, szkołę, zajęcia dodatkowe, środki medyczne czy wyżywienie.
Wakacje u ojca a alimenty. Pani Katarzyna wysłała córkę na dwa tygodnie do ojca mieszkającego w Niemczech. Ojciec zażądał, by w tym czasie nie płacił alimentów, bo „przecież sam utrzymuje dziecko”. Sąd wprost wskazał, że alimenty należą się dziecku niezależnie od wakacyjnych wyjazdów.
Rosnące potrzeby nastolatków. Pan Michał płacił alimenty ustalone 7 lat wcześniej, gdy dzieci były w szkole podstawowej. Dziś są licealistami, potrzebują droższych ubrań, sprzętu elektronicznego i zajęć dodatkowych. Matka złożyła pozew i sąd podwyższył alimenty, uwzględniając ich obecne potrzeby.
„Podział po połowie” tylko w teorii. Pani Anna samotnie wychowywała dwóch synów. Ojciec dzieci twierdził, że skoro każde z nich ma „po połowie obowiązków”, to ona powinna mu oddawać część alimentów. Sąd podkreślił, że matka realizuje obowiązek poprzez codzienną opiekę i wychowanie, więc rola ojca polega na płaceniu pełnych alimentów.
Obowiązek alimentacyjny rodziców trwa tak długo, jak dziecko nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać, a jego realizacja nie polega wyłącznie na przekazywaniu pieniędzy – liczy się także codzienna opieka i wychowanie. Ojciec nie ma prawa żądać zwrotu alimentów ani dopłat za pobyt dzieci u niego. Alimenty są wyłącznie dla dzieci i na ich potrzeby. Jeżeli koszty utrzymania rosną, a możliwości finansowe ojca są większe, matka może wystąpić do sądu o podwyższenie alimentów.
Oferujemy profesjonalne porady prawne online w zakresie alimentów, obowiązków rodzicielskich oraz przygotowania pozwów o podwyższenie alimentów i innych pism procesowych. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
Porady Prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu