Ładowanie...

Czy nowa żona musi się liczyć z alimentami dla byłej?

Autor: Katarzyna Talkowska-Szewczyk • Opublikowane: 2026-01-15

Jesteśmy 3 lata po ślubie. Mąż jest rozwodnikiem. Czy była żona może go podać o alimenty, bo sama ma bardzo niską emeryturę?

Czy nowa żona musi się liczyć z alimentami dla byłej?

Obowiązek alimentacyjny po rozwodzie – podstawa prawna

Zgodnie z art. 130 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.): Obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka. W czasie trwania małżeństwa małżonkowie są zobowiązani przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli, każde według swych sił oraz możliwości zarobkowych i majątkowych. Obowiązek wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania trwa mimo rozwiązania małżeństwa, jednakże występuje w postaci zmodyfikowanej, której podstawę prawną stanowi art. 60 K.r.o.

Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›

Kolejność obowiązków alimentacyjnych w prawie rodzinnym

Rozwiązanie małżeństwa, jego unieważnienie i separacja nie zwalniają małżonków z wzajemnego obowiązku dostarczania środków utrzymania. Materialnoprawną podstawę zasądzenia roszczeń alimentacyjnych w przypadku rozwiązania małżeństwa (odpowiednio unieważnienia małżeństwa lub separacji) stanowi art. 60 K.r.o. Przepis art. 130 K.r.o. określa natomiast kolejność obowiązku alimentacyjnego jednego z małżonków względem drugiego po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji w odniesieniu do obowiązku krewnych tego małżonka. Obowiązek ten wyprzedza obowiązek krewnych małżonka, tak w linii prostej, jak i rodzeństwa, w szczególności obowiązek ich zstępnych. Skoro obowiązek alimentacyjny rozwiedzionego małżonka wyprzedza obowiązek krewnych drugiego małżonka, to tym bardziej w czasie trwania małżeństwa obowiązek zobowiązanego małżonka wyprzedza obowiązek krewnych uprawnionego małżonka.

Alimenty a stan niedostatku – kiedy można się o nie ubiegać

Zgodnie z art. 60 § 1 K.r.o.: Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Przesłanką konkretyzacji zwykłego obowiązku alimentacyjnego jest ustalenie przez sąd stanu niedostatku małżonka uprawnionego. Stan niedostatku nie musi istnieć w chwili orzeczenia rozwodu. Żądanie świadczeń alimentacyjnych jest uzasadnione także wtedy, gdy uprawniony do alimentów małżonek znalazł się w niedostatku dopiero po upływie pewnego czasu od orzeczenia rozwodu. Zwykły obowiązek alimentacyjny po rozwodzie wykazuje w tym zakresie wyraźne podobieństwo do obowiązku alimentacyjnego między krewnymi.

Potrzebujesz pomocy prawnika? Kliknij tutaj i opisz swój problem ›

Jak sądy rozumieją pojęcie niedostatku?

W orzecznictwie można wskazać na dwie linie orzecznicze, które dotyczą pojęcia niedostatku. Według pierwszej z nich, zawężającej, niedostatek oznacza niemożność zaspokojenia we własnym zakresie minimalnego standardu egzystencji. Niewykorzystywanie w pełni możliwości zarobkowych przez osobę domagającą się alimentów wyklucza możliwość przyjęcia, że pozostaje ona w niedostatku. Taki sposób oceny tej przesłanki zaprezentowano m.in. w wyroku SO w Kielcach z 17.10.2013 r., II Ca 890/13, LEX nr 1717489, podnosząc, że „rozwiedziony małżonek znajduje się w niedostatku, gdy własnymi siłami nie jest w stanie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części, jako że nie ma żadnych lub wystarczających możliwości zarobkowych lub majątkowych”. Podobną wykładnię stanu niedostatku przyjął NSA w wyroku z 4.10.2011 r., II FSK 631/10 LEX nr 1069901, podnosząc, że o niedostatku można mówić wówczas, gdy osoba ubiegająca się o alimenty, mimo podejmowanych starań, nie potrafi samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb na poziomie zbliżonym do minimum socjalnego. Takie też kryterium oceny niedostatku przyjął SA w Poznaniu w uzasadnieniu wyroku z 10.02.2004 r., I ACa 1422/03 LEX nr 143459. W orzecznictwie utrwaliły się dwie linie definiujące pojęcie niedostatku. Według pierwszej z nich, zawężającej, niedostatek oznacza niemożność zaspokojenia we własnym zakresie minimalnego standardu egzystencji. Niewykorzystywanie w pełni możliwości zarobkowych przez osobę domagającą się alimentów wyklucza możliwość przyjęcia, że pozostaje ona w niedostatku. W świetle przywołanych orzeczeń niedostatek w ujęciu obowiązku alimentacyjnego to wystąpienie takiej sytuacji, w której domagający się alimentów nie ma w ogóle lub dostatecznych środków na własne utrzymanie i nie jest w stanie ich zdobyć samodzielnie, pomimo dokładania wymaganej staranności.

W ujęciu szerszym w orzecznictwie przyjęto, że stan niedostatku należy rozumieć jako niemożność czynienia wydatków pozwalających na zaspokojenie potrzeb na godziwym poziomie, a nie tylko na poziomie minimum socjalnego, adekwatnym do zindywidualizowanych cech materialnych i niematerialnych określonej osoby. Sąd Okręgowy w Koninie w wyroku z 8.12.2016 r., II Ca 419/16, niepubl., uznał, że posiadanie przez żądającego alimentów nawet własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, renty albo emerytury nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że zasadne będzie uznanie pozostawania w niedostatku małżonka domagającego się alimentów. Może okazać się bowiem, że wysokość osiąganych dochodów, odpowiadająca jego możliwościom zarobkowym i majątkowym, nie wystarcza na pełne zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb. Za takie należy przyjąć te, których zaspokojenie jest konieczne do godziwej egzystencji uprawnionego. Nie jest to katalog zamknięty. Należą do nich przede wszystkim potrzeby w zakresie wyżywienia, ubrania, mieszkania, ogrzewania, oświetlenia, ale także tak jak w przypadku powódki, leczenia. Podobnie WSA w Szczecinie z 19.02.2014 r., I SA/Sz 878/13 LEX nr 1434937, określił, że stan niedostatku to brak możliwości zaspokojenia z własnych środków usprawiedliwionych potrzeb, zarówno tych materialnych, jak i niematerialnych. Dopiero łączne zaspokojenie obu rodzajów potrzeb, które są ze sobą sprzężone, zapewnia godziwą egzystencję. Są one uzależnione od indywidualnych cech uprawnionego, tj. od wieku, stanu zdrowia, zawodu, pozycji społecznej i dotychczasowej stopy życiowej. Określając kryteria istotne dla przyjęcia stanu niedostatku, SN w uzasadnieniu wyroku z 7.09.2000 r., I CKN 872/00, LEX nr 530682, przyjął, że uprawniony pozostaje w takim stanie wówczas, gdy nie może zaspokoić własnymi siłami swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części, za które należy uznać normalne warunki bytowania, odpowiednie do jego stanu zdrowia i wieku.

Subsydiarność obowiązku alimentacyjnego

Zawarte w art. 60 K.r.o. rozwiązania łagodzące brak oznaczonego kalendarzowo terminu wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego i ograniczające skalę roszczeń (przesłanka „niedostatku”, uwzględnianie nie tylko potrzeb uprawnionego, ale i zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, ocena sytuacji małżonków z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego) powodują, że zachowana jest zasada, iż „za materialny poziom życia po rozwodzie zasadniczo odpowiedzialni są indywidualnie sami byli małżonkowie, a obowiązek drugiego małżonka ma charakter subsydiarny, tj. powstaje tylko w sytuacji niedostatku”. Subsydiarność obowiązku alimentacyjnego zakłada zatem, że każdy z rozwodzących się małżonków, o ile jest sprawny życiowo i zdrowotnie, powinien przede wszystkim starać się wykorzystać własne możliwości samodzielnego utrzymania się, a dopiero w przypadku braku takowych może liczyć na pomoc alimentacyjną.

Jakie szanse na alimenty ma była żona?

Zatem jeżeli była żona znajduje się w niedostatku, to może pozwać byłego małżonka o alimenty. Natomiast jeżeli otrzymuje emeryturę, to będzie jej trudno udowodnić pozostawanie w niedostatku. Dlatego też ryzyko skutecznego pozwania o alimenty oceniam jako niewielkie.

Kliknij tutaj i zapytaj prawnika online ›

Przykłady:

Druga żona a roszczenie byłej

Pan Marek ożenił się ponownie trzy lata po rozwodzie. Jego była żona pobiera niewielką emeryturę i próbuje wytoczyć powództwo o alimenty. Sąd ocenił jednak, że jej sytuacja nie wskazuje na „niedostatek”, bo poza emeryturą posiada mieszkanie i dodatkowe źródła wsparcia.

 

Niedostatek mimo emerytury

Pani Anna po rozwodzie utrzymuje się z emerytury i renty zdrowotnej. Środki te nie wystarczają jej jednak na leczenie i podstawowe wydatki. W tej sytuacji sąd uznał, że mimo stałego dochodu znajduje się w stanie niedostatku i przyznał jej alimenty od byłego męża.

 

Brak podstaw do alimentów

Była żona Pana Piotra złożyła pozew o alimenty, tłumacząc się niską emeryturą. Sąd ustalił jednak, że nie wykorzystuje w pełni możliwości dorobienia do świadczenia, a także że posiada oszczędności. W efekcie powództwo zostało oddalone.

Podsumowanie

Obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka ma charakter wyjątkowy i subsydiarny – pojawia się tylko wtedy, gdy rozwiedziony małżonek rzeczywiście znajduje się w niedostatku. Sama niska emerytura nie wystarczy, by uzyskać alimenty, jeśli sąd uzna, że podstawowe potrzeby można z niej pokryć.

Oferta porad prawnych

Oferujemy szybkie i profesjonalne porady prawne online oraz sporządzamy niezbędne pisma procesowe i pozasądowe. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.

Źródła:

Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59

Porady Prawne online

Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.

Zgadzam się na przesyłanie informacji handlowych przez administratora na podany e-mail zgodnie z ustawą z 18.07.02 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t. j. Dz. U. 2017 poz. 1219, z późn. zm.).

  Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu